Witaj przygodo!
Cześć kochani! Zaczynam nową przygodę, mam nadzieję, że będziecie Mi tutaj towarzyszyć i będziemy razem korzystać z tego co będzie tutaj powstawało. Wiele razy zbierałam się do tego, aby założyć bloga i trochę do Was popisać. Aczkolwiek zawsze się blokowałam, tłumacząc sobie, że zapewne nikogo to nie będzie interesowało. Natomiast po głębszych rozmyśleniach, stwierdziłam, że przecież to mój cel, moje zadanie – by jednak, mimo wszystko, każdy znalazł coś dla siebie albo przynajmniej z czystej ciekawości tu wpadł i ostatecznie został już na dłużej
Jestem 25’letnią mamą Nikodema – więc może się zdarzyć, że coś „dzieciowego” się tutaj znajdzie, z racji tego, że zajmuje to teraz prawie całe moje życie. Hmm, po dłuższym namyślę stwierdzam, że to w sumie powód dla którego ruszam z tą przygodą. Mały ma w nosie moje rozkminy, a ściany nie bardzo chcą współpracować i pogadać – więc zaatakuje Was
Tak naprawdę, będzie tu trochę o wszystkim. O Mnie, o moich przemyśleniach, doświadczeniach. Ten blog będzie dla Mnie formą pamiętnika, ale w trochę bardziej publicznej formie. Liczę się z tym, że każdy z Nas jest inną istotą z własną osobowością i nie będziecie musieli zgadzać się z moimi racjami, nie oczekuje tego – a nawet dobrze by się składało Wtedy będziemy mogli przejść do dyskusji i być może znaleźć obopólne, wygodne rozwiązanie czy zdanie na dany temat, które Nas usatysfakcjonuje. Bardzo razi Mnie podejście ludzi, którzy są mało „otwarci” i z racji tego, że ktoś ma inne zdanie, nagle okazuje się być „głupi”. Tutaj nie będziemy bawić się w ten sposób. Ma być miło i sympatycznie, a do tego zabawnie jeśli dany temat pozwoli
Jak sama nazwa wskazuje – będzie tu jak na balkonie u dobrej kumpeli, przy wodzie z cytryną czy herbacie – kto co tam preferuje 
Naprawdę jest to dla Mnie coś osobistego, nie zakładam tego z łatwością i bez żadnej obawy. Bo pisząc, że jest to łatwe – skłamałabym. Nigdy nie byłam zbyt otwartym typem człowieka. Wolałam myśleć swoje po cichu i tak było ok. Tak było komfortowo. A jak jest komfortowo, to po co, coś zmieniać? Na szczęście w moje dłonie, wpadła książka, która Mnie nieco nakierowała i postanowiłam wyjść z tej strefy komfortu i otworzyć się – bo kiedy jak nie teraz?
„Lepiej, by nienawidzono Cię za to, kim jesteś, niż kochano za to, kim nie jesteś” – a więc poznajmy się i sami zdecydujcie
Teraz pozostaje Mi życzyć Wam udanego, słonecznego dnia i pamiętajcie by kochać siebie, tak jak byście byli jedynymi, jacy istniejecie – lepiej i łatwiej się żyje 
P.S – za wszelakie błędy ortograficzne itp. sorry… Upss, I Did it Again! La la la la..



Bądź sobą a wszystko się uda :)
OdpowiedzUsuńNie inaczej! :) Dzięki za wiarę :)
UsuńJuhu! Gratuluję!! Największym sukcesem jest przełamywanie swoich obaw ! nie ważne czy sa one tez małe, czy może duże! Najważniejsze to ruszyć z miejsca :* Cieszę się że sie odważyłaś i jestem pewna ze trafisz na swoje wierne grono czytelników ! Tak więc życzę wiatru w żagle i do przodu! Buziaki kochana !
OdpowiedzUsuńDziękuję mała, za tą wiarę we Mnie :* Oby tak było! Buziaki 😚
Usuń