Posty

Nowy rok, stara ja?

Obraz
Cześć Wam w 2020! :) Na początek, żeby zacząć ten rok w przyjemnej atmosferze, życzę Tobie jeśli tu jesteś - wyjątkowo udanego roku, bez większych trosk, wielu ambitnych planów na siebie i ich realizacji :)  Nowy rok, stara ja? Hmm, oby nie..  Liczę, że ten rok będzie jakoś bardziej łaskawszy - aczkolwiek nie chodzi o to bym tu teraz narzekała i marudziła, jaki był zły. Staram się patrzeć, na to od tej drugiej strony. Gdyby nie zaistniałe sytuacje, problemiki - nigdy bym nie pomyślała, że mogę mieć tyle mocy w sobie 💪 Ktoś mądrze kiedyś rzekł, że kobieta jest siłą - prawił bardzo trafnie :)   Nowy rok zaczęłam właściwie bardzo przyjemnie. Pod koniec roku wyjechaliśmy do Polski na Święta Bożego Narodzenia. W międzyczasie zostałam Matką Chrzestną drugiego synka ❤ No i oczywiście szampańska noc sylwestrowa również spędzona w gronie najbliższych. Potrzebowałam moich sióstr jak nigdy! Ostatni raz w polsce, wśród swoich bliskich byłam ponad 3 lata temu, t...

PAUZA.

Obraz
Cześć Wam :) Wpadam na chwilę, bo myślę, że jestem Wam winna małe sprostowanie po takim czasie ciszy. Wiem, że wielu z Was czekało na nowe posty, a ja dałam trochę ciała w tej kwestii. Natomiast musicie uwierzyć mi na słowo, że nie do końca było to zależne ode mnie. I ku ścisłości - teraz wpadam właśnie na tą chwilę i wypadam z obiegu ponownie jeszcze na jakiś czas. Ale obiecuję, że tu wrócę. I naturalnie rozwiewam wątpliwości, jakoby miałabym się poddać i przestać się tu mądrzyć - nie, nie.. Nic z tych rzeczy :) Aczkolwiek musicie dać mi jeszcze trochę czasu na ogarnięcie priorytetów i wracamy z podwójną siłą. Pozdrawiam tych tęskniących, tych nie tęskniących - właściwie jeszcze bardziej. Do miłego :)

Nie jesteśmy w tym same! #poronienie

Obraz
Cześć dziewczyny :) Witam się dzisiaj głównie z Wami, ponieważ temat jest najbliższy naszej płci. Pozwólcie, że cofniemy się parę dni wstecz, a mianowicie do 8 marca - chciałabym Wam kobietki życzyć, by wasze marzenia wdrożyły się w życie i byście były spełnionymi kobietami w każdym aspekcie waszego życia! :)   Ostatnio dość często wpadałam na artykuły o stratach dzieci. Kobiety opowiadały swoje historie i wielokrotnie podkreślały, że należy o tym mówić głośno. Tak naprawdę nie mamy pojęcia kto czyta nasze historie, a być może, ten nasz jeden wpis, będzie jako takim wsparciem, zrozumieniem dla innych. Choćby jednej kobiecie miało to pomóc - to warto. Wiem, z doświadczenia, ile dla Mnie znaczył kontakt z bliską mi osobą, która również straciła dziecko. To poczucie, że ta osoba dokładnie wie, co właśnie przeżywasz, jaką pustkę czujesz - jest naprawdę wielkim psychicznym wsparciem. Masz poczucie, że chociaż ona Cię rozumie i twoje dziwne zachowania w tamtym trudnym dla ciebie ...

CC na życzenie

Obraz
Cześć Wam :) Dzisiaj napiszę, na nieco kontrowersyjny temat, który ma tyle przeciwników co i zwolenników. Temat rzeka, w którym ciężko znaleźć obopólną rację - ile kobiet, tyle zdań i przeróżnych doświadczeń. Jednak powiedzmy sobie już na początku - natura jest wspaniała! Poród naturalny jest niesamowitym wydarzeniem, wydajemy na świat człowieka - ale czy sam w sobie jest wspaniały? No właśnie. Teraz X% powie, że tak - bo być może są z tych, co lubią sado-maso i wręcz uwielbiają opowiadać o tym jak w kilkunastogodzinnych męczarniach dawały radę, X% powie, że było znośnie bo skorzystały z dobrodziejstw XXI wieku i poprosiły o znieczulenie i X% powie, że było genialnie bo ich poród przebiegł w miarę szybko i w bólach, które szło znieść bez problemu. Nie ma i nigdy nie będzie jednoznacznej odpowiedzi. Ja natomiast opowiem dzisiaj o moim przypadku. O grupie, gdzie między innymi często słyszymy, że poszłyśmy "na łatwiznę" i że generalnie nie powinnyśmy się udzielać na temat porod...

Ulubieńcy lutego

Obraz
Witajcie ponownie! :) Czy Wam również te dni miesiąca tak szybko przemijają w kalendarzu? Nim się zdążyłam obejrzeć, już mamy koniec lutego. No i właściwie co z tym lutym? Hmm, udało nam się polecieć na parę dni do Polski i odebrać dowód dla małego - teraz może iść na legalu kupić sobie chrupki 😎 Przy okazji uzupełniłam kosmetyczkę o parę fajnych artykułów i zamierzam podzielić się własną opinią na ich temat. Co jakiś czas ( wyłącznie, gdy będą temu ku powody ), będę robiła ulubieńców miesiąca. Aczkolwiek nie będą to tylko kosmetyki. Będzie to czasami również zapewne jakiś film, który chwycił mnie za serce i wrażliwą duszę :D I też oczywiście książka czy fajna edukacyjna zabawka/książka dla dziecka. Za dużo rozpisywać się nie będę i zapraszam Was do prezentacji ulubieńców :) Jak sama nazwa wskazuje, mamy do czynienia z olejkiem różanym. Zapach jest bardzo delikatny, aczkolwiek wystarczająco wyczuwalny i naprawdę przyjemny. Mimo, że od razu po nałożeniu wydaje się być mega tłu...

Macierzyństwo okiem Niny

Obraz
Heeej Wam! Jako, że za oknem zaczyna witać Nas piękna wiosna i witaminka D dociera do mózgownicy, za czym idzie jej sprawniejsze funkcjonowanie - czas na kolejne moje myśli, spostrzeżenia i doświadczenie. Co prawda niewielkie, zważywszy na to, że Nikodem ma dopiero 1,5 roku - no ale zawsze jakiegoś doświadczenia przez ten okres jesteśmy w stanie liznąć. Dziś napiszę Wam co myślę JA, na temat macierzyństwa. Takie plusy i "minusy". Zaraz moje fanki zapewne się rzucą do szyi, że jak mogę pisać o minusach macierzyństwa?! Wyrodna matka! AFEEEE!! - Whatever.  Do rzeczy! Moja przygoda zaczęła się akurat, w mało słoneczny dzień i dość wcześnie. Bodajże o godzinie 6:30 musiałam wstawić się do szpitala z racji, że miałam zaplanowane cesarskie cięcie ( na życzenie - co by kontrowersji było mało hłe hłe - ale o tym też może kiedyś napiszę ). Ale kompletnie Mi to nie przeszkadzało, ponieważ miałam świadomość tego, że za parę godzin, ujrzę największy Nasz cud. Dziecko jest dla Mni...

"Nasze marzenia to nasza rzeczywistość w świecie wolnym od wymówek!"

Obraz
Wszyscy mają formę! - Mam i Ja! A tak serio - no to wcale nie mam. Ale o tym dzisiejszy post. Nie, nie.. nie martwcie się. Nie będzie tu kolejnej przemiany z szarej gąsienicy w pięknego kolorowego motyla, przy której będziecie musieli towarzyszyć. Oczywiście, żeby Mnie też nikt źle nie zrozumiał. Nie mam nic do przemian i ludzi, którzy chcą i regularnie to pokazują. To w końcu wielka dawka motywacji. Jak napisałam już w poprzednim poście - to taki trochę mój pamiętnik, a z racji, że ogarnięcie się po ciąży ( która była 1,5 roku temu haha ) jest moim priorytetem - to ma zostać tu ślad tej zawziętej walki. A! I żeby było jasne - absolutnie nie chcę zwalać winy na ciążę, za te nadprogramowe kilogramy - po prostu pofolgowałam sobie trochę, no bo kto zabroni matce w ciąży jeść?! Trzeba za dwóch, co by dziecko w brzuszku się nie zagłodziło :D Oczywiście zdjęć mojej sylwetki, pomiarów czy wagi, tu nie znajdziecie - bo na co to komu :D Gąsienice każdy z Was widział :D Ale może co jakiś czas...