Ulubieńcy lutego
Witajcie ponownie! :) Czy Wam również te dni miesiąca tak szybko przemijają w kalendarzu? Nim się zdążyłam obejrzeć, już mamy koniec lutego. No i właściwie co z tym lutym? Hmm, udało nam się polecieć na parę dni do Polski i odebrać dowód dla małego - teraz może iść na legalu kupić sobie chrupki 😎 Przy okazji uzupełniłam kosmetyczkę o parę fajnych artykułów i zamierzam podzielić się własną opinią na ich temat. Co jakiś czas ( wyłącznie, gdy będą temu ku powody ), będę robiła ulubieńców miesiąca. Aczkolwiek nie będą to tylko kosmetyki. Będzie to czasami również zapewne jakiś film, który chwycił mnie za serce i wrażliwą duszę :D I też oczywiście książka czy fajna edukacyjna zabawka/książka dla dziecka. Za dużo rozpisywać się nie będę i zapraszam Was do prezentacji ulubieńców :) Jak sama nazwa wskazuje, mamy do czynienia z olejkiem różanym. Zapach jest bardzo delikatny, aczkolwiek wystarczająco wyczuwalny i naprawdę przyjemny. Mimo, że od razu po nałożeniu wydaje się być mega tłu...